-

maciej-cielecki

Wielki mufti Jerozolimy czyli o tym jak Bibi Netanjahu poszedł na wojnę z żydożercami

Cała Polska jest wprost naelektryzowana ohydnymi oskarżeniami rzuconymi w naszą stronę przez „złotoustego” premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Oczywiście jego zarzuty o współpracę Polaków z nazistami przy mordowaniu Żydów, są po prostu kolejnym powtórzeniem tego samego sloganu, który jako wytrych ma w końcu doprowadzić do tego, że pewnego dnia organizacje syjonistyczne, przy ciężko wypracowanym aplauzie międzynarodowej opinii publicznej, najpierw wezmą w posiadanie polskie kamienice, a potem nawet ulice.

 

Tak się składa, że jakieś 4 lata temu, premier Netanjahu wziął również na warsztat jednego z bohaterów mojej książki - wielkiego muftiego Jerozolimy Amina al-Husajniego.  Wrzucam tutaj link  do tej wypowiedzi wraz z komentarzem speców ze stacji BBC

 

https://www.youtube.com/watch?v=LXw_m-2n3KQ

 

Netanjahu mówi tu wprost, że Hitler rozważał początkowo całkowite wygnanie Narodu Wybranego z Rzeszy, jednak na jego drodze stanął mufti, który poleciał do Berlina i oświadczył  byłemu wiedeńskiemu akwareliście, że nie może on ot tak po prostu wyrzucić Żydów z Niemiec, bo oni zaczną masowo przybywać do Palestyny, podbijając stopniowo tamtejszą ludność arabską. Kiedy Hitler w swojej bezradności zapytał co ma w takim razie z nimi zrobić, al-Husajni odpowiedział krótko - „Spalić ich”. Za tą wypowiedź premier Benjamin został srogo skrytykowany przez opozycję w Knesecie oraz historyków izraelskich, niemieckich oraz amerykańskich. 

 

I rzeczywiście, można przyjąć, że kreśląc obraz, duchowego przywódcy palestyńskich Arabów jako głównego pomysłodawcy Holokaustu, posłużył się Netanjahu rażącym uproszczeniem historycznym mającym na celu, tak jak w przypadku Polaków, usprawiedliwić ekspansyjne roszczenia syjonistów wobec Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu oraz Stref Gazy. Problem polega jednak na tym, że ów mufti naprawdę rękami i nogami starał się zatrzymać migrację niemieckich Żydów do Ziemi Świętej. Był to po prostu warunek, który musiał być spełniony jeżeli Hitler chciał mieć sojuszników w osobach al-Husajniego oraz premiera Iraku Raszida al-Kajlaniego. To właśnie oni dyrygowali powstaniami przeciwko Brytyjczykom na terenie Wielkiej Syrii oraz Mezopotamii, będąc przez to piątą kolumną dla Anglików. Przykładów osobistych interwencji muftiego w kwestii zawracania transportów z Żydami do Palestyny jest kilka i wszystkie zostały omówione na angielskiej Wikipedii.

 

Zastanawiać może zatem drobiazgowość historyków i publicystów w kwestii oceny al-Husajniego. Może i słusznie odmawia mu się roli bezpośredniego architekta Holokaustu, ale jego sojusz przeciwko Brytyjczykom był z natury antyżydowski. Niektórzy kwestionują świadectwa Szymona Wiesenthala o tym, że mufti spotykał się z Adolfem Eichamnnem w obozach w Oświęcimiu oraz Majdanku. Tylko, że jakie to ma znaczenie w przypadku człowieka, z którego osobistych zapisków wynika, że wiedział on o trzech milionach Żydów zamordowanych przez Himmlera, gdyż ten po prostu mu o tym powiedział. Al-Husajni zwiedzał w 1942 roku Oranienburg, organizował dla Fuhrera islamskie jednostki militarne na Bałkanach i założył dwie szkoły imamów - w Dreźnie oraz w Guben koło Zielonej Góry. W latach 1941-1945 przebywał na terenie Rzeszy i naprawdę dziwić może fakt, że znajduje on grono ludzi, którzy starają się jego poczynania jakoś niuansować. BBC pokazało wypowiedź Iszaka Herzoga, oburzonego na Netanjahu za to, że swoją wypowiedzią bagatelizuje on działanie Hitlera przerzucając jego winę na muftiego. Potem zaś wypowiada się jakiś brytyjski specjalista, który stwierdza, że posądzanie Amina al-Husajniego o bycie architektem Holokaustu jest głęboko ahistoryczne. A czy w takim razie nazwanie go dozgonnym fanem, animatorem i jednym z kluczowych propagatorów „Ostatecznego Rozwiązania” też będzie czynem rozmijającym się z prawidłowym rozumieniem historii?

 

Nie wiem dlaczego Zachód ma taką słabość do wielkiego muftiego Jerozolimy. W końcu to Anglicy wybrali go na ten urząd, Francuzi uratowali mu skórę po II wojnie światowej, a następnie znowu Brytyjczycy pozwolili mu żyć bez poniesienia żadnych konsekwencji swojej działalności wywrotowej w Palestynie oraz bratania się z Niemcami. W każdym razie to samo BBC, które tak bardzo stara się zdystansować od historycznego prostactwa premiera Izraela i jego ocen antysemityzmu al-Husajniego, nie miało żadnych skrupułów przed wyprodukowaniem w 2012 roku dokumentu portretującego współczesnych Polaków jako ludzi opętanych zwierzęcym antysemityzmem oraz umieszczeniem na swoich stronach artykułu zawierającego frazę „polskie obozy koncentracyjne”, zmuszajać zarazem polski MSZ do prostowania sytuacji (link pod spodem). Jak widzimy tutaj nie ma miejsca na żadne niuanse

 

https://mfa.gov.pl/en/foreign_policy/german_concentration_camps/bbc_deletes__polish_concentration_camp__from_its_website;jsessionid=3A8E6F83B49E78B36ADA19AF710A6C7E.cmsap1p

 

Więcej o wielkim muftim Jerozolimy Muhammadzie Aminie al-Husajnim można przeczytać w mojej książce, która jest do zakupienia tutaj:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/imamowie-medrcy-polksiezyca/



tagi: bbc  holokaust  izrael  antysemityzm  netanjahu  palestyna  benjamin  al-husajni  mufti  imam 

maciej-cielecki
16 lutego 2019 00:10
23     1493    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
bendix @maciej-cielecki
16 lutego 2019 05:25

O paleniu z tego co pamiętam to adiemu powiedział Austriak. Ale mogę się mylić.

zaloguj się by móc komentować

bendix @bendix 16 lutego 2019 05:25
16 lutego 2019 05:30

Austryjak oczywiście.

zaloguj się by móc komentować


bendix @maciej-cielecki 16 lutego 2019 10:09
16 lutego 2019 10:18

Coś takiegi czytałem że powiedział adiemu premier/kanclerz misów z Austrii. Jak chciał wysyłać na Madagaskar.

zaloguj się by móc komentować

bendix @maciej-cielecki 16 lutego 2019 10:09
16 lutego 2019 10:19

Zaznaczam że mogę się mylić.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @maciej-cielecki
16 lutego 2019 10:25

Tutaj daję wycinek z Guardiana. Niemcy ustosunkowali się wówczas do wypowiedzi Netanjahu. Angela bierze na klatę, że to Niemcy byli winni, a jej rzecznik, który mów, że w szkołach niemieckich uczy się tego, że że zbrodnia Shoah jest dziełem nazistów, ma niemieckie korzenie i jestw dużej mierze spowodowana przez niemieckie społeczeństwo. 

But at a joint press conference with Netanyahu on Wednesday, the German chancellor, Angela Merkel, made it clear she saw no need for a shift in interpreting history, saying: “We abide by our responsibility for the Shoah.”

Earlier, her spokesman Steffen Seibert said the Holocaust was “very much” a German crime. “Speaking on behalf of the German government, I can say that all of us Germans know very precisely the history of the murderous racial fanaticism of the National Socialists that led to the break with civilisation that was the Shoah,” Seibert told journalists in Berlin.

“This is taught in German schools for good reason. It must never be forgotten. And I don’t see any reason that we should change our view of history in any way whatsoever. We know that responsibility for this crime against humanity is German and very much our own,” he said.

Dalej mówi Alan Posener z podobno konserwatywnego Die Welt, który stwierdza, że atak na al-Husajniego był aktem oportunizmu. Poprzez zdjęcie z Niemców odpowiedzialności i przeniesienie jej na muzułanów miał nadzieję na zdobycie popularności wśród europejskich islamofobów

His interpretation of history has all the marks of the opportunism that defines his whole behaviour. By exculpating the Germans and incriminating a Muslim, he is hoping to win friends among European Islamophobes. His motivation is understandable, but wrong

Ja tylko dodam od siebie, że cała ta chryja miała miejsce w 2015, kiedy doszło do nasilenia muzułmańskiej wędrówki ludów i ustabilizowania pozycji ISIS w Iraku i Syrii.  

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @bendix 16 lutego 2019 10:19
16 lutego 2019 11:17

A to nie było tak, że ten plan Madagaskaru upadł, jak Anglicy odbili wyspę od rządu Vichy i wtedy Heydrich stwierdził, że będą jednak obozy co potwierdziła konferencja w Wannsee?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @maciej-cielecki
16 lutego 2019 11:18

Mam już pańską książkę. Warto ją czytać,  nie znałam tematu wcale 

.

 

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @Maryla-Sztajer 16 lutego 2019 11:18
16 lutego 2019 11:20

Cieszę się. Życzę lektury owocnej w refleksje.

zaloguj się by móc komentować

bendix @maciej-cielecki 16 lutego 2019 11:17
16 lutego 2019 12:17

Mówiłem o latach przedwojennych.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @bendix 16 lutego 2019 12:17
16 lutego 2019 13:19

Nie znalazłem takiego cytatu jeżeli chodzi o kanlcerza Austrii Kurta Schuschnigga.

zaloguj się by móc komentować

bendix @maciej-cielecki 16 lutego 2019 13:19
16 lutego 2019 13:54

To chyba była ich prywatna rozmowa. Ktoś to napisał. Nie uroiło mi się.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @bendix 16 lutego 2019 13:54
16 lutego 2019 14:11

A tego to akurat nie sugeruję ;-). Po prostu trzebaby to znaleźć. W każdym razie w kwestii Palestyny naziści i mufti byli zgodni. W 1940 r. niemiecki dyplomata Marcin Luter (nomen omen) miał takie samo zdanie jak al-Husajni w kwestii osiedlenia Żydów w Palestynie. W jego opinii byłoby to po prostu wzmocnienie osadnictwa syjonistycznego w Mandacie Palestyńskim, które mogłoby zostać od razu wykorzystane przez Brytyjczyków jako siła w Bliskowschodniej rozgrywce przeciwko Rzeszy oraz czynnik zagrażający proniemieckim siłom w Iraku, Palestynie oraz w Iranie.  

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @maciej-cielecki
17 lutego 2019 17:20

Dzięki za świetny tekst o al-Husajnim, tutaj na blogowisku i w książce. Warto dodać, że al-Husajni był częścią globalnej rozgrywki o zasoby ropy naftowej, prowadzonej w czasie II wojny światowej. Brytyjczycy bronili złóż w Iraku i w Iranie (i Kanału Sueskiego), a ZSRR swoich zasobów w Baku i na Zakaukaziu. W 1941 roku do władzy w Iraku doszedł do władzy popierający państwa Osi Raszid Ali al-Gajlani. We współpracy z wywiadem niemieckim i grupą ofiecerów usiłował wyprzeć z Iraku Brytyjczyków, którzy stacjonowali w okolicach Bagdadu i Basry. Wybuchła wojna i Anglicy musieli sprowadzić posiłki z Indii, Syrii i Transjordanii. Niemcy wysłali do Iraku samoloty bojowe i żołnierzy jednostki dywersyjnej "Brandenburg". W lecie 1941 roku Anglicy i Rosjanie przeprowadzili wspólną inwazję na Iran i zabezpieczyli tamtejsze złoża ropy naftowej. W lecie 1942 roku ofensywa niemiecka dotarła do Kaukazu i zajęła pola naftowe na Przedkaukaziu. Niemcy byli o krok od zdobycia Baku. A w 1943 roku do Iraku trafiły oddziały Armii Polskiej na Środkowym Wschodzie. Jednym z zadań Polaków było osłanianie irackich pól naftowych. Mieli m. in. innymi pilnować, by przeciw Brytyjczykom nie powstali Kurdowie, którym Hitler w swoich propaandowych enuncjacjach obiecywał niepodległość. 

Walki w Iraku w 1941 roku

Raszid Ali al-Gajlani i al-Husajni

Ogon niemieckiego samolotu strąconego przez Brytyjczyków nad Syrią

Sowieccy i Hinduscy żołnierze w czasie inwazji Iranu w 1941 roku

Podział stref wpływów w Iranie

Niemiecka pozycja obronna na Kaukazie (1942)

Żołnierze Armii Andersa w Iraku

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @Stalagmit 17 lutego 2019 17:20
17 lutego 2019 17:49

Tak jak kiedyś rozmawialiśmy, cała armia Andersa to po prostu było mięso armatnie aliantów. Al-Husajni miał być głównym łącznikiem między Niemcami, a reżimami islamskimi sprzyjającymi Osi. To był kolaborant pierwszej klasy, przy którym Quisling to był Mały Miki, a jednak nikt go nie nazwie ot tak po prostu człowiekiem współwinnym Holokaustu. Ropa z Iraku i Kaukazu to było to czego Niemcy potrzebowali desperacko. To wszystko tylko pokazuje jak lobby sunnickie jest silne w zachodnich mediach i jak muszą się one liczyć się ze zdaniem świata arabskiego. To sprawia, że w mediach z automatu jest dyskusja o niuansach, bo prewencja petrodolarowa działa, Polska natomiast przez brak zasobów jest zmuszona w momencie szkalowania jedynie do działań reaktywnych.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @maciej-cielecki 17 lutego 2019 17:49
17 lutego 2019 18:00

To prawda. Zresztą przestudiowanie życiorysu al-Husajniego dostarcza informacje, o których wielu wolałoby zapomnieć. W końcu Mufti współpracował z Ernestem von Weizsäcker'em, dyplomatą i politykiem NSDAP, ojcem prezydenta RFN, Richarda von Weizsäckera. Nie przeszkadzało to aliantom po wojnie, bo Francuzi i Brytyjczycy chcieli współpracować z al-Husajnim, mimo, ze wiedzieli o jego działaniach i udziale w Holokauście.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @Stalagmit 17 lutego 2019 18:00
17 lutego 2019 18:17

No ten człowiek miał pewien impakt i miał po wojnie równoważyć zakusy syjonistów, którzy wpadali coraz bardziej w orbitę amerykańską. Dopiero klęska 1948 roku i złamanie równowagi w Palestynie rozpoczęły powolną marginalizację znaczenia muftiego.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @Stalagmit 17 lutego 2019 18:00
17 lutego 2019 18:48

No i a propos prezydenta RFN te powiązania niemiecko-arabskie miały jeszcze taką konsekwencję, że Bliski Wschód stał się  jeszcze większym schronieniem dla byłych nazistów niż taka np. Argentyna.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @maciej-cielecki 17 lutego 2019 18:48
17 lutego 2019 18:55

To prawda. Ich obecność widać nawet we "Wspomnieniach" prof. Kazimierza Michałowskiego, z których wynika, że byłych hitlerowców w latach 60-tych XX wieku było sporo np. w Egipcie. Zresztą sam Otto Skorzeny szkolił w latach 50-tych egipską armię, wprowadził do niej byłych ss-mannów i był doradcą samego Nasera. Wyszkolił wojskowo Jassera Arafata.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @Stalagmit 17 lutego 2019 18:55
17 lutego 2019 19:14

No i to jest poważny wkład w rozwój socjalizmu arabskiego! W Egipcie we wczesnym okresie II wojny światowej rząd Alego Mahrira potajemnie sympatyzował z Rzeszą, podobnie z resztą patrzył na to król Faruk. I stąd ta ochronka dla nazistów. Naser bardzo szanował Mahrira, nawet po obaleniu Faruka zaprosił go do swojego rządu.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @maciej-cielecki 17 lutego 2019 19:14
17 lutego 2019 20:02

Tak, król Faruk jednocześnie wspierał Bractwo Muzułmańskie jako przeciwwagę dla partii nacjonalistycznej Wafd. A walczyli o przeciągnięcie go na swoją stronę Włosi, Niemcy i Brytyczycy.

zaloguj się by móc komentować


maciej-cielecki @Stalagmit 17 lutego 2019 20:02
19 lutego 2019 09:19

No i do Bractwa Muzułmańskiego dojdziemy w następnej notce! 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować